Wielka Pokuta 15 października 2016

resized_20161015_104234

Zwykle w historii naszej ojczyzny bywało, że w trudnych chwilach pomocy szukaliśmy u Królowej Polski i tym razem nie było inaczej. Z inicjatywy dwóch osób świeckich, Macieja Bodasińskiego i Leszka Dokowicza, wraz z księżmi i przeszło stutysięcznym tłumem wiernych z całej Polski uczestniczyliśmy jako reprezentacja naszej parafii i wspólnoty Przymierza Miłosierdzia w uroczystościach Wielkiej Pokuty w Jasnogórskim Sanktuarium.

Spotkanie, które poprowadzili dobrze nam znani ojcowie: Enrique i Antonello z Przymierza Miłosierdzia, rozpoczęło się od gestu przyjęcia do serca Jezusa Chrystusa. Wezwali do otwarcia serc na tchnienie Ducha Świętego. Wołali: „Teraz! Nie później, teraz, gdy toczy się wielka wojna duchowa”. Tu i teraz oznaczało niezliczone kolejki do sakramentu pojednania. Spowiadali chyba wszyscy przybyli z wiernymi kapłani, bo jak mówiła siostra Faustyna: „Konfesjonał jest trybunałem Miłosierdzia Bożego”. Każdy modlił się w duchu pokuty, zaczynając od siebie.

Punktem kulminacyjnym była Msza Św., której przewodniczył abp. Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W homilii powiedział: „Kościół, głosząc naukę o grzechu, mówi jednocześnie o Bogu przebaczającym i wskazuje powrót do Niego. Dlatego też Kościół nawołuje czasami do szczególnej pokuty społecznej, przypominając nam, że pokuta indywidualna w pewnych sytuacjach nie wystarcza”. Wskazał również na trzy znaczenia grzechu społecznego „grzech każdego człowieka dotyczy w jakiś sposób także innych ludzi, ponieważ narusza ludzką solidarność, wpływa mniej lub bardziej wyraźnie na całą rodzinę ludzką. W tym znaczeniu każdemu grzechowi można przypisać charakter społeczny”. Przejmująca była modlitwa wieczorna, kiedy Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie przechodził wśród wiernych zgromadzonych na placu. My, trzymając w ręku zapalone świeczki, wyznawaliśmy nasze grzechy indywidualne i te w wymiarze narodowym. Wybaczaliśmy wszystkim, którzy wyrządzili krzywdę Polakom oraz prosiliśmy o wybaczenie naszych grzechów. Na Jasnogórskich Wałach pojawiły się wyświetlone setki nienadanych imion dzieci zamordowanych i utraconych. Tego wieczoru grzech został nazwany grzechem, zło – złem. Wszystko połączone z potężnym egzorcyzmem, który wiązał wszelkie moce demoniczne w Polsce oraz działające z zewnątrz na Polskę i Polaków. Tę przejmującą modlitwę  z mocą poprowadził ks. Piotr Glas, który wołał: „Prośmy Boga o uwolnienie Polski spod władzy szatana”.  W blasku dziesiątek tysięcy świec i dymie kadzideł odpowiedzieliśmy Bogu TAK, szatanowi NIE, z pełną powagą i odpowiedzialnością za wypowiadane słowa.

MK

Rekolekcje 16-18 września Ojciec Antonello Cadeddu

Uzdrowić uschłą rękę

ojciec-antonello-z-tlumaczka

Ojciec Antonello Cadeddu jest misjonarzem, jednym z założycieli wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, która jest obecna również w Czarnkowie. Na zaproszenie księdza proboszcza, Krzysztofa Sobkowiaka, ojciec Antonello w dniach 16-18 września głosił rekolekcje w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Czarnkowie. Pierwszy dzień był zarezerwowany dla kapłanów, kolejne dwa obfitowały w katechezy, modlitwy i msze dla mieszkańców miasta i wszystkich gości spoza niego.

Swoje nauczanie ojciec opierał o Słowo Boże. Szczególnie o fragmenty ewangelii mówiące o cudach i uzdrowieniach dokonywanych przez Jezusa. Jednym z nich było uzdrowienie chorego z uschłą ręką – Mk 3,1-6. Jezus uleczył go w szabat, dzień święty dla Żydów, obwarowany wieloma przepisami – co wolno czynić, a czego nie. Jezus leczy chorą rękę. Ta ręka symbolizuje uschnięte, zniszczone relacje, ból, odrzucenie, wszystko co oddziela od drugiego człowieka i od siebie samego. Jezus uzdrawia rękę, aby człowiek mógł się zatroszczyć – o drugą osobę, o otoczenie i o samego siebie. Jezus czyni w szabat coś dobrego, ocala życie, przywraca je i daje szczęście. Bo człowiek realizuje się w pełni w relacji z drugim człowiekiem. Czyniąc dobrze, świętuje dzień świąteczny. Motyw ręki przewijał się w głoszonych katechezach. Pojawia się też wtedy, kiedy Piotr idąc po wodzie do Jezusa (Mt 14,22-33), zaczyna tonąć i wyciąga rękę, wołając : „Panie, ratuj mnie!”.  Wyciągając dłoń, mogę pomóc, coś ofiarować, przyjmować pomoc, przytulać, błogosławić, ale mogę również odepchnąć, uderzyć. Piotr prosi o ratunek, zwraca się do Jezusa i otrzymuje pomoc. Gest wyciągniętej ręki to również moje nastawienie do innych, kiedy potrzebują pomocy, wsparcia, dobra, pocieszenia.

Kolejny wątek rekolekcji dotyczył wierności i umiejętności zarządzania tym, co otrzymaliśmy. Im więcej mamy, tym bardziej możemy się dzielić. Ojciec podkreślał, że od Boga otrzymaliśmy wszystko, jesteśmy zarządcami tego dobra, mamy mądrze zarządzać, nie być właścicielami. Mamy pamiętać, że to, co mamy, jest darem, który z otwartą ręką możemy rozdawać, ucząc się być wiernymi w małych sprawach.

Niedzielny poranek był czasem spotkania wspólnoty Przymierza Miłosierdzia z ojcem Antonello i misjonarzami. Ojciec odpowiadał na pytania oraz mówił o planach związanych z otrzymanym domem w Pokrzywnie pod Poznaniem, gdzie ma powstać szkoła ewangelizatorów i dom wspólnoty.

Po południu na Placu Wolności misjonarze towarzyszący ojcu Antonello dawali swoje świadectwa nawrócenia, był czas modlitwy, zabawy i śpiewu, a następnie ukoronowanie rekolekcji – Eucharystia w intencji miasta z jego błogosławieństwem. Był to bardzo poruszający moment. Zgromadzeni podzielili się na cztery wiekowe grupy i każda stanęła z innej strony miasta. Następnie kapłan z Najświętszym Sakramentem podchodził do każdej grupy, modlił się i błogosławił. Miasto zostało pobłogosławione.

Podobnie jak Jezus uzdrowił uschłą rękę, tak samo chce uzdrowić nasze ręce. W nich leży bowiem to wszystko, co stanowi o nas, o naszych wzajemnych relacjach, o czynach, o tym czy życzymy sobie szczęścia – czyli błogosławieństwa, czy wytykamy sobie to, co złe. To gest dłoni może przynieść pocieszenie albo odepchnięcie. Miasto zostało pobłogosławione – Bóg nawiedził swój lud i wyzwolił go. Okazał miłosierdzie. Stało się to, „by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju” (por. Łk 1,68-79).

Błogosławieństwo potrzebne jest każdemu, niezależnie od poglądów, czy wyznawanych wartości. Podobnie jak potrzebujemy siebie wzajemnie, tak potrzebujemy poczucia szczęścia i spełnienia. Te rekolekcje pokazały, że osiągnięcie ich jest na wyciągnięcie ręki. Zostały nam dane, od nas zależy, czy je przyjmiemy i przekażemy dalej.

AN

Goście z Madagaskaru 6-8.08. 2016r.

DSC03484

Jedno z tegorocznych najważniejszych wydarzeń w Polsce, Światowe Dni Młodzieży, czyli spotkania młodych ludzi z całego świata z papieżem Franciszkiem w Krakowie, Częstochowie i wielu innych polskich miejscowościach, dobiegło końca. Do Czarnkowa młodzi pielgrzymi z Madagaskaru przybyli w deszczowy piątek 8.08.2016r. Swoim śpiewem rozchmurzyli niebo i zachwycili serca uczestników Mszy Św. w parafii pw. św. Marii Magdaleny, którzy po Eucharystii (podczas której czytania były w 2 językach) zabrali ich do swoich domów. Tam, wśród rodzin, goście przebywali kolejne 3 doby. Sobotnie przedpołudnie spędzili na zwiedzaniu miasta lub zakupach. Po obiedzie rozpoczęli ewangelizację na Placu Wolności, śpiewając i modląc się. Po przerwie kawowej zaplanowano dla nich na płycie boiska przy Szkole Podstawowej nr 1 mecz piłki nożnej Czarnków – Madagaskar, który zakończył się wynikiem 5-2.

Niedzielne przedpołudnie goście spędzili na terenie OSIRu, a po obiedzie zwiedzili Marinę. O godzinie 16.30 uczestniczyli we Mszy Świętej tylko w języku malgaskim. Podczas grillowej kolacji na probostwie również rozlegały się dźwięki gitary, bębnów i śpiewu.

W poniedziałek mieszkańcy Madagaskaru obejrzeli w kinie „Światowid” film promocyjny o Czarnkowie oraz wystawę „Czas – przemijanie” Stanisława Wojcieszaka z Poznania. Następnie około godziny 11 wyruszyli do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Lubaszu, gdzie uczestniczyli we Mszy Św. Po obiedzie mieli był czas wypoczynku nad jeziorem. Pod wieczór nadszedł czas pożegnania. Około godz. 21 po wspólnej modlitwie, śpiewach, łzach wylanych przez gospodarzy i gości, błogosławieństwie księdza proboszcza Krzysztofa Sobkowiaka goście zakończyli swój pobyt zarówno w Czarnkowie, jak i w Polsce. We wtorek we wczesnych godzinach rannych wylecieli do Paryża, a stamtąd do swojej ojczyzny. W swoich świadectwach wyrażali dużą wiarę w Boga, wdzięczność i radość wynikające z otwartości serc Polaków i czarnkowian. W tym miejscu też dziękujemy wszystkim, którzy pomogli w zorganizowaniu im czasu oraz pobytu w czarnkowskiej wspólnocie: Urzędowi Miasta Czarnków, MCK Czarnków, OSIR-owi Czarnków, Szkole Podstawowej nr 1, Jadłodajni „Rodzinne Smaki”, Piekarni Pabich oraz OSM Czarnków.