Życzenia Wielkanocne

credo-10
Z okazji zbliżających się Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzymy,
aby były one czasem umocnienia darami Ducha Świętego. Niech
Zmartwychwstanie niosące odrodzenie, napełni Was pokojem, nadzieją i
wiarą, abyśmy z ufnością spoglądali w przyszłość.

Ekstremalne doświadczenie

IMG_20160312_085349

Wielki Post to czas, kiedy szczególnie rozważa się mękę i drogę krzyżową Jezusa.

W czasie zeszłorocznego Wielkiego Postu w EDK uczestniczyły dwie osoby ze wspólnoty. Jedna z nich podczas spotkania formacyjnego dała świadectwo, jak przebyła tę drogę. Powiedziała też, że jej pragnieniem jest zorganizowanie takiego doświadczenia dla innych. Wtedy  odpowiedziałam jej, że warto najpierw uczestniczyć większą grupą. I się stało w tym roku. Pan Bóg pobłogosławił i w tegorocznej EDK z Piły do Skrzatusza, w nocy z 11 na 12 marca, odważyło się uczestniczyć 12 osób. Większość z nas była nieświadoma tego, co nas czeka.

Byliśmy umówieni na dojazd do Piły 3 autami, mieliśmy się spotkać tam na Mszy Świętej. Ja po raz kolejny doświadczyłam dobra wypływającego z bycia we wspólnocie. Pierwszą niespodzianką był telefon od osoby, która powiedziała mi, iż odbierze mnie spod domu oszczędzając mi drogi na miejsce zbiórki. Kolejną, był telefon od innej osoby z pytaniem, czy mam jak jechać i czy już jadę. Podczas kazania usłyszałam zdanie, że od razu nie da się pokonać całej drogi, tylko etapami. Po Eucharystii i instruktażu służb przygotowujących w kilkuosobowych grupach z latarkami, mapami, opisem tras i rozważaniami, zaczęliśmy iść. Najpierw szybko, ale im więcej kilometrów przeszliśmy, tym wolniej.

Droga naprawdę była ekstremalna, bo przecież od rana padał śnieg. W nocy deszcz, nad ranem śnieg i grad, a my szliśmy drogą asfaltową oraz leśną z piaskiem, gliną, błotem, niebezpiecznymi przeszkodami, wystającymi konarami, pod górę i z górki. Szliśmy w ciszy, bijąc się w głowach ze swoimi myślami i zastanawiając się nad rozważaniami poszczególnych stacji. Walczyliśmy ze swoją niemocą, bólem poszczególnych partii mięśni, zimnem, wiatrem, zmienną aurą pogodową i ciemnością. Rozważania były przygotowane i przeżyte wcześniej przez osoby świeckie – po każdym kolejnym kroku dodawały sił, pomagały pokonywać własne ograniczenia, zrozumieć, co czuł Jezus.

Usłyszałam m.in., że Jezus miał mało czasu, ale umiał go dobrze wykorzystać i o to chcę go prosić: bym potrafiła właściwie wykorzystać czas, który jest mi dany, bym odpowiedzialnie podchodziła do życia, bym umiała przeciwstawiać się tłumowi i była odważną oraz wrażliwą, bym zrozumiała, że nie muszę być perfekcyjna, ale bym umiała współpracować. To właśnie dzięki tym osobom, które ze mną szły i dzięki modlitwie wielu, którzy nie mogli iść, dałam radę ja i wszyscy uczestnicy, przebywając około 50 km. Do Sanktuarium Matki Bolesnej Łaskami Słynącej w Skrzatuszu dotarliśmy po około 12 godzinach, skąd kolejne osoby odebrały nas i odwiozły do domów.

Tak naprawdę to nie da się opisać wszystkich przeżyć. Trzeba ich samemu doświadczyć.

Zrodził się pomysł, aby podczas Wielkiego Postu w przyszłym roku zorganizować EDK wokół Czarnkowa do Sanktuarium Królowej Rodzin w Lubaszu. Czuj się zaproszony. Ekstremalna Droga Krzyżowa czeka właśnie na Ciebie!

Lucyna

Pożegnanie z Aną

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa…” Wj 23,20-21a.

W środę, 7 stycznia, po Mszy Świętej wieczornej, mieliśmy przyjemność gościć misjonarkę Anę. Ana była obecna od początku przy naszej Wspólnocie Przymierza Miłosierdzia.  Pomagała ją tworzyć i dbała o nasz duchowy rozwój. Teraz została powołana do głoszenia Dobrej Nowiny w Belgii. Przyjechała pożegnać się z nami i podzielić swoim świadectwem otwartości na działanie Ducha Świętego.

Wierzymy, że dobry Bóg posyła przed Aną swego anioła, który będzie ją strzegł i poprowadzi do wszystkich miejsc, które jej wyznaczył. Życzymy jej wszelkich błogosławieństw i dużo radości.